Odnaleźć siebie..
czyli o życiu jako DDA..
czwartek, 16 lipiec 2009, 22:11
Muszę pogadać z dziewczyną poznaną przez internet, Ona-również DDA - ciekawe jaka jest. Wiem, że jest w trakcie terapii. Boję się tego spotkania, nie wiem jak się zachować, obawiam się że Ona chce mnie na siłę zmienić i przekonywać do leczenia, spotkań z psychologiem. Zobaczymy.
wtorek, 31 marzec 2009, 21:58
Muszę się zebrać w sobie i w końcu to skończyć! Nie mogę go ranić i nie chcę tego! Gdybym potrafiła "wyprać" sobie mózg i zapomnieć o tych wszystkich minionych latach w domu rodzinnym, w którym ani miłego słowa ani zainteresowania nie poznałam. Chcę się postarać i w końcu zmienić moje nastawienie. Chcę byś czuł się pewnie przy mnie, żebyś nie obawiał się moich humorów i nagłych "napadów", ja Cię tak bardzo kocham Kochanie..
poniedziałek, 23 marzec 2009, 17:35
Znowu byłam dla Ciebie nieznośna, byłam choć nie chciałam. Zastanawiam się co będzie jeśli naprawdę mnie posłuchasz, przemyślisz to, co Ci mówię.. zostanę po prostu sama. Życie bez Ciebie, bez Twojego uśmiechu i ramion. Kiedy zaczynam "wpadać" w tą manię nie umiem już przestać. Tak, mam niską samoocenę, nie umiesz tego zrozumieć. Ja po prostu czuję się inna, myślę sobie: wszyscy są normalni, tylko nie ja. Wpadam w dołek, czuję, że nic nie umiem z tym zrobić, nie umiem sobie pomóc. Z jednej strony wiem, że potrzebuję terapii a z drugiej boję się wewnętrznie na nią pójść, porozmawiać z ludźmi podobnymi do mnie. Rozmowa-nie umiem rozmawiać o moich uczuciach, wstydzę się dzieciństwa. Zazdroszczę tym, którym się udało przerwać to błędne koło.
czwartek, 19 marzec 2009, 16:43
Ojciec wrócił całkiem "zalany", jak zwykle awanturował się o wszystko już od progu drzwi. Chciałam coś zrobić, krzyczeć "tato, przestań już!", nie wiem ile miałam wówczas lat, pewnie niewiele. Bracia zaczęli go zatrzymywać, M. był już dorosłym facetem i dał ojcu "rade", ja w pokoju widziałam przez szybę w drzwiach tylko twarz ojca jak się zatrzymuje na tej szybie, jak nie umie wstać, ale i tak nie przestaje się bić z braćmi. Było tyle krzyku, tyle wyzwisk ze strony ojca. To było straszne. Pamiętam, że chciałam tylko się gdzieś zaszyć zdala od domu, od tego hałasu, po prostu nie słyszeć i nie widzieć tego wszytkiego co widziałam. Całe dzieciństwo to tylko obawa jak dziś się ojciec będzie zachowywał, czy bd krzyczał, czy bd bił. Taka huśtawka była non stop w domu, to nie był bezpieczny dom..
czwartek, 12 marzec 2009, 19:44
Nie umiem przyjmować prezentów, kwiatów od Jacka, w ogóle od facetów. Zawsze odpowiadam "nie trzeba było, po co tyle pieniędzy wydałeś na mnie?" Co za bezsens, z jednej strony tak mi miło, a z drugiej tak jakoś w środku "głupio", niezręcznie. Mama nigdy nie dostawała od ojca, bez okazji jakichś małych prezentów, baa nawet nie dostawała gdy była jakaś okazja-może dlatego mam taki dziwny nawyk. Poza tym mama wiecznie mówi o pieniądzach-nieznoszę tego, jest to takie męczące, ale niestety chyba przejęłam jej nawyk.
sobota, 07 marzec 2009, 19:20
Pamiętam, gdy byłam małą dziewczynką, miałam może z 10 lat, wróciliśmy z bratem do domu z podwórka. W środku był nasz tata i jego dwaj koledzy-zupełnie schlani. Do dziś widzę przed oczami butelki wódki i ich przy stole, było głośno, bardzo głośno. Chowałam się z bratem przed ojcem, oboje się baliśmy i martwiliśmy o siebie nawzajem, ale ojciec w pewnym momencie mnie zawołał.. szukał czegoś i w końcu znalazł. Pamiętam, że coś rozsypał, a był tak wypity, że nie dałby rady tego pozbierać z podłogi, powiedział, że jeśli to wyzbieram to dostanę od niego 5 zł. Kiedy to usłyszałam byłam taka szczęśliwa, zaraz wzięłam i to zbierałam, jaka byłam naiwna, żal mi siebie. Byliśmy biedną rodziną, mama z trudem utrzymywała dom, nie miałam zabawek, wakacji, nie miałam na lody i inne duperele. Ojciec nie dotrzymał obietnicy, nie dostałam 5ciu zł.. Jestem dziewczynką, której nie nauczono zaufania. Znowu mam łzy w oczach.
piątek, 06 marzec 2009, 08:51
Boję się przyszłości, niczego nie jestem pewna.. Jacek mówi, że przeraża go czasami moja nieprzewidywalność i myśli, że kobiety już tak mają, a ja wiem, że tak nie jest. Ja po prostu tak mam. DDA często nie są pewni swoich decyzji, bo każdy dzień, który przeżyli w dzieciństwie był wielką niewiadomą. Może to się łączy teraz z moim obecnym postępowaniem?? a może gadam od rzeczy..
poniedziałek, 02 marzec 2009, 20:54
Ciekawe jak to jest mieć normalną rodzinę, w której ojciec Cię zauważa, pochwali gdy na to zasługujesz, zgani gdy nabroisz, przytuli ot tak sobie, bez powodu i pogłaszcze po głowie. Jak ja cholernie tego pragnę, tak bardzo za tym tesknię, teskniłam.Tak bym chciała, aby mama/tata zapytali jak się czuję, jak mi idzie na studiach itp. Teraz kiedy myślę o przeszłości, o moim dzieciństwie to czuję żal, mogę śmiało powiedzieć, że byłam zaniedbywana emocjonalnie. Nie potrafię się z kimś przyjaźnić, bo nie umiem uwierzyć w to, że ktoś chciałby mnie bliżej poznać, czy wiedzieć co myślę, co czuję. Czasami to czuję taką samotność, ale nie umiem tego zmienić --> poznać kogoś i dbać o tą znajomość. Wolę siedzieć sama ze sobą. Od czasu do czasu czuję się żałośnie, czuję że nikt mnie nie potrzebuje i nie myśli o mnie. Choć wiem, że mam Jacka, i widzę, czuję jak On mnie mocno kocha, ale nawet to potrafię psuć i doprowadzam go do szewskiej pasji, a później mam te okropne wyrzuty sumienia.

sobota, 21 luty 2009, 02:12
Jestem DDA! Muszę i chcę  to wykrzyczeć, chcę zmienić w końcu moje życie. Wg mnie jest ono smutne, trochę puste, brakuje mi radości z życia. Jestem zamknięta w sobie, nie umiem nawiązywać jakichś głębszych relacji z drugą osobą, jest mi z tym tak źle- w końcu mam 20 lat i prawie zero znajomych. Jestem szczęściarą, że Cię Jacek poznałam, bez Ciebie nie poradziłabym sobie, tak żałuję że często Cię ranię, mam tak wielkie wyrzuty sumienia, nie chcę tego robić, a i tak robię, potrafię zranić Cię moimi słowami, satysfakcja z tego trwa ułamki sekund, potem  jestem na siebie wściekła i zła.
Dlaczego mam za ojca śmierdzącego alkoholika? dlaczego tak mnie życie pokarało,?dlaczego jestem dziwna? dlaczego czuję się gorsza? dlaczego czuję, że nie zasługuję na nic dobrego? nawet na miłość Twoją Jacek nie zasługuje-Ty mnie tak wspaniale traktujesz, sprawiasz, że moje życie ma jakiś jednak sens. Ja nie umiem tego docenić, nie umiem być normalna..


 

























<< Maj 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
To Już Było:
Rok 2012
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Zobacz serwisy INTERIA.PL